






Listopadowe dni w sposób szczególny kierują nasze kroki na cmentarze,
by odwiedzić groby krewnych, przyjaciół i znajomych.
Czyńmy to w poczuciu wdzięczności dla tych, którzy już odeszli do Pana.
Pamiętajmy jednak o tym, że oprócz znicza i kwiatów oraz troski o miejsce ich spoczynku
najpiękniejszym darem dla zmarłych jest...
dar naszej żarliwej modlitwy oraz ofiarowane za nich msze święte.


Kościół wspomina dzisiaj wszystkich wiernych zmarłych, którzy przebywają w czyśćcu.
Przez czyściec przechodzą dusze, które opuściły ten świat w grzechach powszednich i te,
które nie odbyły jeszcze na ziemi całej doczesnej kary za grzechy. Istotą kary doświadczanej
po śmierci jest tymczasowa rozłąka z Bogiem i tęskne oczekiwanie na spotkanie z Nim.
Dusza ludzka, poznając po śmierci ciała – BOGA JAKO PEŁNIĘ MIŁOŚCI,
pragnie zjednoczenia z Nim, a równocześnie rozpoznaje,
że jeszcze nie jest tego godna i szuka możliwości oczyszczenia.
Bóg w swoim miłosierdziu odpowiada na to pragnienie poprzez działanie, które nazywamy czyśćcem.
Dogmat o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił na Soborze w Lyonie w 1274 roku, a potwierdził i wyjaśnił na Soborze Trydenckim.
